DUŃSKA SŁUŻBA ZDROWIA - PORADNIK
Dodane przez admin dnia 21 luty 2010
ABC POLSKIEGO PACJENTA

Zapewne wielu z Was zmogła kiedyś choroba, ulegliście wypadkowi, doznaliście jakiegoś urazu i chcąc nie chcąc byliście zmuszeni osobiście przekonać się o skuteczności usług służb medycznych. Przygotowaliśmy garść informacji i porad odnośnie tego, jak to wygląda w Danii i w jaki sposób funkcjonuje tamtejsza służba zdrowia.

Na początek kilka słów o tym, komu właściwie przysługuje ...


Rozszerzona zawartość newsa
ABC POLSKIEGO PACJENTA

Zapewne wielu z Was zmogła kiedyś choroba, ulegliście wypadkowi, doznaliście jakiegoś urazu i chcąc nie chcąc byliście zmuszeni osobiście przekonać się o skuteczności usług służb medycznych. Przygotowaliśmy garść informacji i porad odnośnie tego, jak to wygląda w Danii i w jaki sposób funkcjonuje tamtejsza służba zdrowia.

Na początek kilka słów o tym, komu właściwie przysługuje bezpłatne leczenie na terenie Królestwa Danii? Otóż, uprawnionymi do tego typu usług są wszyscy Ci Polacy, którzy albo posiadają ważną polską kartę EKUZ (więcej TUTAJ) , albo podjęli legalne zatrudnienie w Danii i zostali wpisani do Krajowego Rejestru Ludności (Folkeregistret). Osoby takie otrzymują tzw. numer CPR (numer, który jest odpowiednikiem polskiego numeru PESEL - otrzymuje się go dożywotnio). Dokumentem, który uprawnia nas do nieodpłatnej opieki medycznej, jest tzw. żółta karta (Sugesikreskort). Staramy się o nią w urzędzie gminy odpowiednim dla naszego miejsca zamieszkania. Na karcie znajdują się nasze podstawowe dane: imię, nazwisko, adres oraz numer CPR, a także dane lekarza pierwszego kontaktu, którego wybieramy z chwilą wpisu do ewidencji ludności. Żółtą kartę należy zawsze posiadać przy sobie!

Wizytę lekarską w przychodni umawiamy telefonicznie, a czas oczekiwania na przyjęcie nas przez lekarza rodzinnego wynosi mniej więcej 3-4 dni. Pamiętajmy jednak, że w nagłych przypadkach lekarz zobowiązany jest przyjąć nas niezwłocznie. W przypadku, gdy nasz stan zdrowia wymaga natychmiastowej hospitalizacji, skierowani zostajemy do placówki, którą (identycznie jak w przypadku lekarza) uprzednio sobie wybraliśmy.

To, co na pewno zaskoczy każdego naszego rodaka po przybyciu do duńskiego szpitala, to przede wszystkim: wysoki standard usług, możliwość wyboru dowolnego posiłku z jadłospisu, przestronne i czyste sale (maksymalnie 4-osobowe) oraz przyjazna i miła opieka. Nie na miejscu jest tutaj wręczanie jakichkolwiek "kopert" czy drobnych upominków personelowi placówki, albowiem Duńczycy nie uznają żadnych przejawów przekupstwa. Zjawisko korupcji w Danii praktycznie nie istnieje, ponieważ wysokość pensji i dopłat na medycynę ze strony Skarbu Państwa okazują się jak najbardziej wystarczające. W grę wchodzą także olbrzymie restrykcje, jakie w przypadku przyjęcia korzyści majątkowych groziłyby personelowi takiego szpitala.

Podobnie jak w Polsce, tak i w Danii działa zintegrowany system alarmowy (tel. 112) Korzystamy oczywiście z niego tylko w uzasadnionych przypadkach. Każda duńska karetka wyposażona jest w komputer, który na podstawie żółtej karty identyfikuje chorego, następnie przesyła odpowiednie informacje do szpitala i do lekarza pierwszego kontaktu. Dzięki temu przy pierwszej kontroli od chwili wyjścia ze szpitala nasz rodzinny lekarz będzie posiadał całą niezbędną wiedzę dotyczącą naszego wypadku i przebiegu leczenia szpitalnego.

Pacjent, który trafia ambulansem do szpitala z nagłego wezwania, niezwłocznie zostaje przebadany i zdiagnozowany. Jeśli lekarz dyżurny stwierdzi, że hospitalizacja pacjenta nie jest konieczna, osoba taka ma zapewniony powrót do miejsca zamieszkania, a koszty transportu pokrywa w całości szpital.

Niestety, jeśli chodzi o opiekę stomatologiczną, jest ona bezpłatna tylko dla dzieci i młodzieży poniżej 18-ego roku życia. Osoby dorosłe muszą za tę usługę zapłacić z własnej kieszeni.


© foto: pixabay.com