EDUKACJA ZA GRANICĄ, CZYLI...
Dodane przez admin dnia 19 listopad 2010
DUŃSKA SZKOŁA JEST OK!

Polscy pracownicy, po okresie aklimatyzacji i względnej stabilizacji, jaką osiągnęli pracując na terenie Danii, zaczynają często realnie myśleć o sprowadzeniu z kraju najbliższej rodziny. Wiąże się to zazwyczaj z koniecznością znalezienia swojemu dziecku odpowiedniej szkoły.

Nasza pociecha po przyjeździe z Polski powinna, a wręcz ma obowiązek podjąć naukę ...


Rozszerzona zawartość newsa
DUŃSKA SZKOŁA JEST OK!

Polscy pracownicy, po okresie aklimatyzacji i względnej stabilizacji, jaką osiągnęli pracując na terenie Danii, zaczynają często realnie myśleć o sprowadzeniu z kraju najbliższej rodziny. Wiąże się to zazwyczaj z koniecznością znalezienia swojemu dziecku odpowiedniej szkoły.

Nasza pociecha po przyjeździe z Polski powinna, a wręcz ma obowiązek podjąć naukę w jednej z duńskich placówek edukacyjnych, postanowiliśmy więc przygotować kilka rad i informacji dla wszystkich tych, których powyższy temat dotyczy, a którzy niekoniecznie wiedzą, od czego zacząć... Przede wszystkim należy odpowiedzieć sobie na pytanie, do jakiej szkoły chcemy zapisać swoją pociechę? Mamy do wyboru Szkołę Polską, działającą pod patronatem Ambasady RP w Kopenhadze, oraz szereg szkół międzynarodowych, które mimo obaw wielu emigrantów, doskonale przygotowują ich pociechy przede wszystkim z zakresu nauki języka duńskiego, którego znajomość to tutaj niewątpliwie podstawa. W efekcie po pewnym czasie młodzi ludzie szybciej integrują się z tutejszymi rówieśnikami, nabierają pewności w tej początkowo niełatwej dla nich sytuacji.

W odróżnieniu do polskich szkół, nauka w szkołach funkcjonujących na terenie Królestwa Duńskiego wg jego praw obowiązkowa jest przez okres 9 lat. System bezpłatnej edukacji w powszechnym szkolnictwie obejmuje jednoroczną klasę przedszkolną (odpowiednik polskiej "zerówki"), 9-klasową naukę w szkole podstawowej oraz nieobowiązkową klasę 10-tą.
Szczegóły przyjęcia dziecka warto ustalać bezpośrednio ze szkołą, do której chce się zapisać pociechę, dobrze jednak znać kilka szczegółów zanim skontaktujemy się z placówką.

Przede wszystkim nie obawiajmy się zawczasu, że dziecko nie poradzi sobie z komunikacją między rówieśnikami czy nauczycielami. Z chwilą, gdy nasz syn lub córka rozpoczynają naukę, szkoła weryfikuje ich umiejętności posługiwania się językiem urzędowym, a więc w naszym przypadku duńskim. Każdy uczeń w razie jakichkolwiek problemów objęty jest takim programem nauki, który pozwoli mu bezstresowo podejść do zajęć i szkoła bądź inna placówka zapewniają w razie potrzeby dodatkowe lekcje z nauki tutejszego języka. Dotyczy to zresztą również innych przedmiotów. Warto również sprawdzić, czy gmina, w której mieszkamy, organizuje naukę języka polskiego. Dzieje się tak z reguły, gdy do szkoły, do której wybiera się nasze dziecko, uczęszcza więcej "maluchów" z Polski.

Dla młodszej części uczniów (do 4 klasy włącznie) szkoły organizują świetlice pozalekcyjne i zapewniają opiekę dzieciom tych rodziców, którzy z pewnych względów (najczęściej oczywiście ze względu na pracę) nie mogą odebrać dzieci ze szkoły zaraz po zajęciach. Świetlice takie są zazwyczaj czynne do późnych godzin popołudniowych i są nieodpłatne. Są gminy, które organizują tego typu opiekę również dla starszych uczniów, organizując coś na zasadzie warsztatów lub kursów dla młodzieży.

Każda szkoła duży nacisk kładzie na kontakt z rodzicem ucznia oraz na wspólne dążenie do odpowiedniego wykształcenia i wychowania dziecka, dlatego pamiętajmy, aby możliwie jak najczęściej brać udział w życiu szkoły, szczególnie w początkowym okresie nauki naszego dziecka. Niewątpliwie będzie miało to pozytywny wpływ na jego dalszą edukację, ale przede wszystkim pozwoli mu się odnaleźć w tej często nierozumianej przez nie, całkiem nowej sytuacji.


© foto: pixabay.com