Strona główna Ogłoszenia Przydatne linki Kontakt 17 Wrzesień 2019
SPÓR TANIEJ LINII LOTNICZEJ ZE ZWIĄZKAMI ZAWODOWYMI TRWA

CZY I KIEDY RYANAIREM DO DANII?

Duńskie związki zawodowe i niektórzy politycy są wściekli na swojego premiera Larsa Lokke Rasmussena. Dlaczego? Bo poleciał na weekend do Malagi Ryanairem. To kolejna odsłona trwającego od prawie roku konfliktu największej taniej linii w Europie z Danią, której efektem było zamknięcie dwóch baz w tym kraju.

Aferę rozkręcił duński tabloid „Ekstra Bladet”, który jako pierwszy poinformował o weekendowej eskapadzie premiera.
– Ryanair stanowi bezpośrednie zagrożenie dla duńskiego modelu państwa – ogłosił Henrik-Bay Clausen, szef związku zawodowego 3F, zrzeszającego pracowników naziemnych lotniska w Kopenhadze.
Krytyki premierowi nie szczędziła też opozycja. Z jakiej przyczyny niepozorny wypad tanią linią wzbudził takie kontrowersje?

To pokłosie trwającego od roku sporu Ryanaira ze związkami zawodowymi w sprawie formy zatrudnienia, na jakiej pracują duńscy pracownicy linii. Chodzi o to, że Ryanair zatrudnia ludzi w całej Europie na podstawie irlandzkich przepisów, a nie znacznie bardziej korzystnych duńskich. Przeciw temu wystąpiły duńskie związki zawodowe. Dodatkowo wsparł ich sąd pracy, który ogłosił, że związki mogą zastrajkować, aby zmusić przewoźnika do podpisania nowych umów z pracownikami. Ale Ryanair nie chciał negocjować i błyskawicznie zamknął w lipcu obie swoje bazy w Danii: w Billund i Kopenhadze oraz zlikwidował kilkanaście połączeń. Wśród nich m.in. trasę z Modlina do Kopenhagi. Irlandzki przewoźnik ciągle lata na oba lotniska, m.in. do Wielkiej Brytanii czy Hiszpanii, ale przy pomocy samolotów, które są bazowane poza Danią.

W odpowiedzi burmistrz Kopenhagi Frank Jensen publicznie zakazał swoim urzędnikom korzystania z usług Ryanaira, gdy wybierają się w podróże służbowe.
– Wymagamy, aby wszyscy, którzy dostarczają miastu usługi, w tym przypadku bilety lotnicze, płacili swoim pracownikom godziwe pensje i zapewniali im dobre warunki pracy – powiedział.

Zaraz po nim taki sam zakaz wprowadziły władze Aarhus, Odense i Billund.

A Ryanair skomentował sprawę w swoim stylu, przezywając burmistrza mianem „High Fares Frank” i publikując prześmiewcze grafiki, z których wynika, że burmistrz skazuje Duńczyków na droższe loty konkurencyjnymi liniami SAS.

Premier Danii odmówił komentarza w sprawie swojego lotu.


© foto: pixabay.com
Komentarze
Brak komentarzy.
Dodaj komentarz
Zaloguj się, żeby móc dodawać komentarze.
Oceny
Dodawanie ocen dostępne tylko dla zalogowanych Użytkowników.

Proszę się zalogować lub zarejestrować, żeby móc dodawać oceny.

Brak ocen.
Logowanie
Nazwa Użytkownika

Hasło



Nie jesteś jeszcze naszym Użytkownikiem?
Kilknij TUTAJ żeby się zarejestrować.

Zapomniane hasło?
Wyślemy nowe, kliknij TUTAJ.
POMOC DLA ANI




...

Załóż : Własne Darmowe Forum | Własną Stronę Internetową | Zgłoś nadużycie | fashiontrends.icu | frmode.eu